Sankcje VAT. Fiskus bezlitosny, ale sądy stają po stronie przedsiębiorców

Częste zmiany przepisów podatkowych mogą powodować problemy w aktualizacji systemów do raportowania, a nawet zaburzyć ich funkcjonowanie. Pomimo tego fiskus jest bezlitosny jeżeli chodzi o egzekwowanie przepisów podatkowych i nakładanie dodatkowych sankcji, nawet jeżeli błąd wynikał z niezamierzonych błędów systemowych. Na szczęście sądy stają w takich przypadkach po stronie przedsiębiorców.

Zgodnie z art. 112b ust. 1 ustawy o VAT w razie stwierdzenia, że podatnik w złożonej deklaracji podatkowej wykazał kwotę zobowiązania podatkowego niższą od kwoty należnej, kwotę zwrotu różnicy podatku lub kwotę zwrotu podatku naliczonego wyższą od kwoty należnej, kwotę różnicy podatku do obniżenia kwoty podatku należnego za następne okresy rozliczeniowe wyższą od kwoty należnej, kwotę zwrotu różnicy podatku, kwotę zwrotu podatku naliczonego, lub kwotę różnicy podatku do obniżenia kwoty podatku należnego za następne okresy rozliczeniowe zamiast wykazania kwoty zobowiązania podatkowego podlegającej wpłacie do urzędu skarbowego, czy też nie złożył deklaracji podatkowej oraz nie wpłacił kwoty zobowiązania podatkowego, wtedy naczelnik urzędu skarbowego lub naczelnik urzędu celno-skarbowego określa odpowiednio wysokość tych kwot w prawidłowej wysokości oraz ustala dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości odpowiadającej 30% kwoty zaniżenia zobowiązania podatkowego, kwoty zawyżenia zwrotu różnicy podatku, zwrotu podatku naliczonego lub różnicy podatku do obniżenia podatku należnego za następne okresy rozliczeniowe.
Sankcja nie jest wymierzana w sytuacji, gdy podatnik złoży odpowiednią korektę deklaracji przed dniem wszczęcia kontroli. W sytuacji gdy podatnik zaakceptuje nieprawidłowości i wpłaci kwotę zobowiązania podatkowego kara może zostać zmniejszona do 20%, a w przypadku pustych faktur sankcja wynosi 100% kwoty zaniżenia zobowiązania podatkowego.

Wyrok TSUE w polskiej sprawie Grupy Warzywnej

W sprawie sankcji VAT kluczowy jest niedawny wyrok TSUE z 15 kwietnia 2021 r. w polskiej sprawie Grupy Warzywnej (C 935/19), w którym TSUE wskazał, że artykuł 273 dyrektywy Rady 2006/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej i zasada proporcjonalności stoją na przeszkodzie przepisom krajowym, nakładającym na podatnika błędnie kwalifikującego transakcję zwolnioną z podatku od wartości dodanej (VAT) jako transakcję podlegającą temu podatkowi, sankcję wynoszącą 20% kwoty zawyżenia zwrotu VAT. W opinii TSUE błąd ten cechuje brak przesłanek wskazujących na oszustwo i uszczuplenie wpływów do skarbu państwa.

Wyrok NSA

W świetle powyższego wyroku TSUE, Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie o sygn. I FSK 749/21 wskazał, że nie można karać podatnika dodatkową sankcją VAT w sytuacji, gdy przyczyną powstania nieprawidłowości w raportowaniu podatkowym była absencja pracownika, który zajmował się rozliczeniami oraz awaria programu księgowego. Dodatkowo okolicznością przemawiającą za niekaraniem spółki dodatkową sankcją VAT przemawiał fakt, że spółka sama poinformowała fiskusa o nieprawidłowościach i chciała dokonać korekt oraz uiścić zaległy podatek wraz z odsetkami. W konsekwencji podatnik uniknął płacenia dodatkowej sankcji w VAT, niemniej sprawa przed sądami administracyjnymi toczyła się długo, a jej wynik nie był do końca pewny.

Orzeczenie NSA jest podtrzymaniem korzystnej praktyki sądów administracyjnych w zakresie określania dodatkowego zobowiązania VAT. Przedsiębiorcy będący uczciwymi podatnikami nie muszą obawiać się dodatkowych sankcji, a popełnianie błędów jest rzeczą normalną w obrocie gospodarczym. Tak długo jak działanie podatnika nie będzie nosiło znamion oszustwa to sankcja nie będzie miała zastosowania.

W związku z powyższym pojawia się naturalna refleksja, że podatnik chcący uniknąć negatywnych sankcji VAT powinien wdrożyć procedury rozliczania podatku oraz rozdzielić odpowiedzialność na pracowników spółki. W takim przypadku wykazanie, że podstawą nieprawidłowości jest błąd można oprzeć na obowiązującej w firmie procedurze i w łatwy sposób uwiarygodnić, że celem zaistniałej pomyłki nie było oszustwo.

Paweł Chmielowiec, Kancelaria Prawna Skarbiec

Źródło: www.mambiznes.pl